CZASEM LATEM LUBIĘ PALIĆ TRAWĘ

Album: Narkotyki Zawsze Spoko
Tekst: DAV1D
Produkcja: Bobhax
Mix: Kofeina Music

Pierwszy track z albumu Narkotyki Zawsze Spoko, jednocześnie pierwszy singiel promujący album. Dobry na grilla, na festiwal, na Woodstock, na Euro 2024, na jaranie trawy.

#poppunk #poprock #skatepunk #alternativerock

narkotyki zawsze spoko

TEKST

INTRO

(Ta ta taratata)

REFREN

Czasem latem lubię palić trawę,
wychylić Jim Beam’a i pinacoladę,
Czasem Latem lubię jarać jointy,
Szczególnie na Woodstocku jak wszystkie moje ziomki.

ZWROTKA 1

Ubieram się i jadę na Woodstock,
Mam tyle ziomków, że jedziemy ciężarówką,
Mama mówi synku lepiej nie jedź,
Bo tam podobno za dużo się chleje,
Ale ja mam już inne plany,
Jak nie latem to, kiedy mam się bawić,
Mamo ja teraz jestem młody,
To dla innych – plujcie sobie w brody.

(Ta ta taratata Ta ta tatarata)

REFREN

Czasem latem lubię palić trawę,
wychylić Jim Beam’a i pinacoladę,
Czasem Latem lubię jarać jointy,
Szczególnie na Woodstocku jak wszystkie moje ziomki.

BREAK

Jeszcze dawaj dalej, ja dziś nie przestaje
Jeszcze śpiewaj dalej, ja dziś nie przestaje

ZWROTKA 2

Lato przyszło, znowu festiwale,
Offspring, Avril blink, zrobiłem nową dziarę,
Trzy akordy na kartce chowam w dłoń,
Bo Przy ognisku gramy tylko Wonderwall,
Chciałbym zostać trochę dłużej młody,
Mieć kobiety, sportowe samochody,
Jeździć vettą w kapeluszu po mieście,
Tworzyć wspomnienia, tylko one są bezcenne.

(Ta ta taratata Ta ta tatarata) Oooooooo!

REFREN

Czasem latem, lubię palić trawę,
wychylić Jim Beam’a i pinacoladę,
Czasem Latem lubię jarać jointy,
Szczególnie na Woodstocku jak wszystkie moje ziomki.

OUTRO

Jeszcze dawaj dalej, ja dziś nie przestaje
Jeszcze śpiewaj dalej, ja dziś nie przestaje